piątek, 31 lipca 2015

Zawsze znajduję najwłaściwsze słowa właśnie wtedy, gdy to jest potrzebne.

Potrafię odczuwać szczęście, radość i miłość Boga.

Fala ZWIERCIADŁA     2015.08.01

        KIN 120 - Żółte Elektryczne Słońce

Dziś ALFA i OMEGA oświeca moje zmysły. Dziś Świadomość Chrystusowa wychodzi naprzeciw emocjom. Dziś uzdrowię wszystkie słabe punkty. Dziś nie czekam na przeprosiny, lecz pierwszy wyciągam rękę na zgodę. Przestaję być pamiętliwy. Pielęgnowanie uraz, duma i upór nie idą w parze z miłością.

czwartek, 30 lipca 2015

Staraj się w swoim związku uczuciowym razem poszukiwać sytuacji, spotkań, zdarzeń ofiarowujących ciepło Waszemu kochaniu się. Miłość wymaga troski i starań. Nie daje się zamknąć w klatce, w której brakuje ciepła.
Świat człowieka dąży ku zmianie. Kiedy odczuwasz ból i samotność, pamiętaj, że za każdym cierpieniem stoi Mądrość, która wskazuje człowiekowi, że za długo tkwi w jednym miejscu swojego życia. Cierpienie jest sygnałem ku zmianie.

Koncentruję swoją uwagę na boskiej doskonałości we mnie i w jej przejawach w moim życiu.

Moja energia płynie swobodnie w każdym obszarze mojego życia, dlatego swobodnie przejawiam moje twórcze inspiracje.

Fala ZWIERCIADŁA     2015.07.31

        KIN 119 - Niebieski Biegunowy Wicher

Dzisiejsze wydarzenia, kładąc nacisk na podstawowe zasady, jakimi powinienem kierować się w życiu, zachęcają mnie do zmian i przekształceń. Wszystko, co wydaje mi się w życiu okrutne i niesprawiedliwe, wrzucam do tygla odnowy. Pech i trudności życiowe będą prześladować mnie tak długo, jak długo nie zmodyfikuję swoich poglądów na sens i celowość życia.

środa, 29 lipca 2015

Sukces jest moim Boskim przeznaczeniem.

Ludzie są zachwyceni moją twórczością, bo ja sama doceniam siebie i to jak przejawiam moje pomysły.

Fala ZWIERCIADŁA     2015.07.30

        KIN 118 - Białe Magnetyczne Zwierciadło

Dzisiejszy dzień otwiera 13-dniowy okres niewzruszonej prawdy i klarowności spostrzeżeń. Dziś nic nie da się zatuszować. Dziś poznam moje cienie, słabości i iluzje, którymi kieruję się w życiu. Dziś biorę pod lupę także uboczne sprawy. Ten, kto mnie najbardziej denerwuje, jest moim nauczycielem duchowym. Muszę tylko odkryć, czego chcą mnie oduczyć przeciwnicy i pozorni wrogowie.

wtorek, 28 lipca 2015

Zawsze mam doskonałe pomysły i z łatwością je realizuję.

Rezygnuję z sabotowania sobie dużych i łatwych sukcesów finansowych; w miejsce tego otwieram się na spektakularne zarobki.

Fala WĘŻA     2015.07.29

        KIN 117 - Czerwona Kosmiczna Ziemia

Zgodnie z prawem wolnej woli ja sam reguluję wszystkie procesy w życiu i albo zbieram owoce, albo ponoszę klęski.Ja jestem stróżem mojego ogrodu. Ja wyznaczam tutaj porządek. Dziś odnoszę się z pełnym szacunkiem do ludzi. Zadbam też o przyjazne stosunki z rodziną, sąsiadami, znajomymi.

poniedziałek, 27 lipca 2015

ETAPY ROZWOJU

Są pewne etapy w rozwoju własnym, rozwoju świadomości, tak jak w każdej dziedzinie naszego życia na planecie Ziemia.


Można porównać to do rozwoju fizycznego ciała człowieka.
Powstaje on z dwóch sił - jaja i plemnika, które łączą się w zaplanowanym wcześniej tańcu, i z dwóch powstaje jedno.Płód, noworodek, niemowlę, dziecko, nastolatek, młodzieniec, dorosły, starzec - to rozwój ciała fizycznego.
Każdy z tych okresów posiada swoją specyfikę, zbiera naukę, poznaje siebie, otoczenie, poszerza zakres wiedzy.
Tak dzieje się z każdym tematem życia - ciało, duch, rodzice, dzieci, partnerstwo, finanse, praca zawodowa itd.
Mamy to zaprogramowane, plan rozwijania i poszerzania naszej percepcji.
W rozwoju świadomości duchowej jest podobnie.
1.plan
2.spotyka się dwoje - dusza i ciało
3.niewiedza i niezrozumienie życia
4.poznawanie dualności w różnych jej przejawach
5.napełnienie wiedzą i przebudzenie do zamknięcia tego etapu
6.zachłyśnięcie przebudzeniem, często ucieczka wewnętrzna od życia
7.utwalenie nowych prawd i potrzeba dzielenia się z innymi, przekonywania ich, euforia, ale i obniżenie nastrojów, brak pełnego zufania sobie
8.zrozumienie, że inni służą nam do naszego poznania i wzrostu, relacje, nasze emocje, pozwalają nam poznać siebie
9. pełne zaufanie, poznanie, zrozumienie siebie, otwarcie na Ducha, przekazywanie innym wiedzy poznanej poprzez siebie, czas bycia nauczycielem, tworzenie świadome życia, poznawanie tajemnicy życia i manifestacji
10. powolne odchodzenie z tego świata, potrzeba bycia z boku, cicha służba.
11. staliśmy się pełnią i choć możemy nadal być tu fizycznie , jesteśmy już nie z tego świata, następuje coraz głębsze wycofywanie świadomości, nic nas tu nie więzi, świat przestał być atrakcyjny jako element poznawczy
12. odejść? dlaczego nie, to już zwyczajna zmiana miejsca pobytu, tu czy gdzie indziej? zawsze tam, gdzie można dalej się rozwijać
13.zostać? dlaczego nie, można poznać dalsze etapy głębokiego wewnętrznego wszechświata, tutaj tak samo dobrze, jak gdzie indziej?
A na zewnątrz zabawa trwa - ktoś gra złodzeja, ktoś policjanta, ktoś okrada banki, ktoś inny /polityk, okrada społeczeństwo,/jeden wyjęty spod prawa, drugi w imię prawa/, jedni odgrywają biednych inni grają bogaczy, ktoś wybrał sobie ciało piękne, ktoś inny niekoniecznie, ktoś odchodzi, zdradza, ktoś inny rozpacza lub popełnia samobójstwo, ktoś odgrywa chytrego, ktoś inny altruistę - zabawa trwa, koło się toczy, toczy, toczy.............
To oczywiście spory skórt, ale może przyniesie komuś chwilę zastanowienia.

ze stronki:http://www.epokaserca.pl/joomla/artykuly/732-etapy-rozwoju
10704105_10203156438375121_2818900606088655945_n

Właśnie teraz urzeczywistniam piękno, radość ,szczęśliwość ,harmonię i grację  w moim życiu.

Z łatwością doprowadzam moje plany do szczęśliwego zakończenia.

Fala WĘŻA     2015.07.28

        KIN 116 - Żółty Krystaliczny Wojownik

Dziś przypatruję się pozornym zbiegom okoliczności i rozpoznaję swoje miejsce i rolę w życiu. Smutek i ból wyrastają z niezrozumienia wymowy wydarzeń i znaków, które daje mi ciało. To, co nazywam karą za grzechy, jest w rzeczywistości informacją, jak powinienem postępować, by wzmocnić swoje "JA" i zyskać szacunek ludzi.

Krótka opowieść o drodze do urzeczywistnienia

Anioł pyta Boga:
„Boże, skoro jestem tak samo doskonałą istotą jak ludzie, to dlaczego ich nie uszczęśliwiasz tak jak mnie? Dlaczego z nimi nie rozmawiasz? Nie mówisz im o tych samych możliwościach doświadczania co mnie? Nie mówisz o bezwarunkowej miłości i o wiecznym szczęściu?”
Na co Bóg odpowiedział:
„Dlatego że życie ziemskie było jedynym, na które te istoty były w stanie się otworzyć, a cokolwiek bym im powiedział o tym, o czym mówię tobie, to i tak by nie uwierzyli.”
Na co anioł stwierdził:
„Przecież wystarczy, że zejdę na ziemie, by im o istnieniu tego wszystkiego powiedzieć i staną się szczęśliwi, zaczną się kochać, przestaną nienawidzić i niszczyć nawzajem.”
Na co Bóg rzekł:
„Nie został byś przez nich zauważony, ponieważ ludzie nic poza światem fizycznym nie chcą widzieć, a ty jesteś aniołem.”
Na co anioł odparł:
„To zejdę na ziemie i stanę się jednym z nich, człowiekiem, który będzie nauczał o szczęściu i miłości.”
Na co Bóg nieustępliwie:
„Jeśli byś to zrobił, został byś przez nich tylko wyśmiany i odrzucony, a ich krzywdy dotknęłyby również ciebie.”
Anioł jednak nie posłuchał i chcąc udowodnić Bogu, że się myli, zszedł na ziemie..

niedziela, 26 lipca 2015

Z łatwością i lekkością przejawiam Miłość w swoim życiu.Szanuję siebie we wszystkim, co robię.Z łatwością znajduję rozwiązanie każdego problemu.

Fala WĘŻA     2015.07.27

        KIN 115 - Niebieski Spektralny Orzeł

Choroby są następstwem pesymizmu i braku nadziei. Bezsilność i pozorna niemoc są oznaką duchowego manka. Dziś budzę się z letargu, otwieram "trzecie oko" i spoglądam na świat z neutralnej, duchowej perspektywy. Uwalniam się od chorobliwego wartościowania i biorę odpowiedzialność za to, co czynię. Nie kocham już ponad wszystko, lecz świadomie. Dziś powraca nadzieja i radość.

sobota, 25 lipca 2015

Cenię moje twórcze pomysły, ufam stale wzrastającej zdolności tworzenia obfitości poprzez przejawianie ich.

Doceniam boski potencjał w sobie i w innych ludziach.

Wszystko czego potrzebuję mam zawsze we właściwym czasie.

Fala WĘŻA     2015.07.26

        KIN 114 - Biały Planetarny Mag

Dziś naprowadzam umysł w kierunku magicznego środka, jakim jest serce. Otworzą się tutaj przede mną nowe, nieznane dotąd obszary, ale muszę uwolnić się od niskich pobudek i chciwości. Dziś nikt nie będzie dla mnie autorytetem, ponieważ podlegam tylko boskim prawom. Dziś będę uczciwy wobec siebie i wiem, w jakim kierunku powinno zmierzać moje życie.

Czym jest ciało?
Żyj w swoim ciele. Żyj w nim głęboko, żyj blisko niego. Czuj swoje ciało i pozwól jemu czuć ciebie.
Zadziwiające jest, jak wiele ludzi jest kompletnie nieświadomych swojego ciała. Ciało jest stłumione, stało się ciężarem, a nie radością :powróć do swojego ciała, odzyskaj tę cudowną radość z każdego ruchu,
zwykłego ruchu. Uczyń to medytacją, a bezgranicznie się wzbogacisz.
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej,
szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
"Kim jesteś?" Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy,
a blade wargi wyszeptały: "Ja? ... Nazywają mnie smutkiem"
"Ach! Smutek!", zawołała staruszka z taką radością, jakby spotkała dobrego znajomego.
"Znasz mnie?", zapytał smutek niedowierzająco.
"Oczywiście, przecież nie jeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce.
"Tak sądzisz ..., zdziwił się smutek, "to dlaczego nie uciekasz przede mną.
Nie boisz się?" "A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły?
Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka.
Ale powiedz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny?" "Ja ... jestem smutny."
odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
Staruszka usiadła obok niego. "Smutny jesteś ...",
powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową. "A co Cię tak bardzo zasmuciło?"
Smutek westchnął głęboko.
Czy rzeczywiście spotkał kogoś, kto będzie chciał go wysłuchać?
Ileż razy już o tym marzył. "Ach, ... wiesz ...", zaczął powoli i z namysłem,
"najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi.
Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi
i towarzyszyć im przez pewien czas.
Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
Boją się mnie jak morowej zarazy." I znowu westchnął.
"Wiesz ..., ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić.
Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać.
A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności.
Mówią: co nie zabije, to wzmocni. I dostają zawału.
Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.
I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane.
Mówią: tylko słabi płaczą. I zalewają się potokami łez.
Albo odurzają się alkoholem i narkotykami, byle by tylko nie czuć mojej obecności."
"Masz rację,", potwierdziła staruszka, "ja też często widuję takich ludzi."
Smutek jeszcze bardziej się skurczył. "Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi.
Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą.
Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany.
Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany,
która co pewien czas się otwiera. A jak to boli!
Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem
i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy, może naprawdę wyleczyć swoje rany.
Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał.
Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem.
Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia." Smutek zamilkł.
Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy: najpierw pojedyncze,
potem zaczęło ich przybywać, aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem.
Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
"Płacz, płacz smutku.", wyszeptała czule.
"Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił.
Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam.
Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona."
Smutek nagle przestał płakać.
Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę:
"Ale ... ale kim Ty właściwie jesteś?"
"Ja?", zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko,
jak małe dziecko. "JA JESTEM NADZIEJA..!!!"

Autor anonimowy
Dawno temu do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział, że nie może znaleźć dla siebie partnerki, która by mu odpowiadała i którą kochałby do końca życia.
A jaka miałaby być ta kobieta? - zapytał mędrzec.
Człowiek po zastanowieniu rzekł:
Tęsknię do kobiety kochającej, mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, wrażliwej, delikatnej, pięknej, zmysłowej, zaradnej, silnej i samodzielnej...
Dodał jeszcze kilka równie rzadkich cnót, po czym zapytał mnicha, co ma począć.
Mędrzec zajrzał mu głęboko w oczy i powiedział: znam absolutnie pewny, lecz bardzo trudny sposób, dzięki któremu spotkasz właśnie taką kobietę.
Ucieszony człowiek zapytał: jaki to sposób, jeśli mi go zdradzisz, oddam ci wszystko, co posiadam.
Niczego od ciebie nie potrzebuję
- odpowiedział mistrz - musisz mi tylko przysiąc, że z niego skorzystasz.
Człowiek przysiągł na wszystkie świętości, że zastosuje się do rady mędrca,
a gdy trochę się uspokoił, mistrz rzekł:
jeśli pragniesz spotkać kobietę kochającą, mądrą, odpowiedzialną, szlachetną, radosną, czułą, wrażliwą, delikatną, piękną, zmysłową, zaradną, silną i samodzielną - to najpierw sam musisz się takim stać.
Tylko w ten sposób ją znajdziesz. A nawet jeśli jej nie spotkasz, nie będzie to już wtedy miało dla ciebie większego znaczenia.

piątek, 24 lipca 2015

Rezygnuję z kombinacji myślowych na rzecz jasności, mądrości i inspiracji Boga, które zawsze łatwo i lekko przejawiam.

Wszystko czego potrzebuję jest wewnątrz mnie i czeka by to przejawić.

Fala WĘŻA     2015.07.25

        KIN 113 - Czerwony Solarny Wędrowiec

Dziś dostrzegam nowe perspektywy i szansę na lepsze życie. Dziś szukam nowych możliwości i pomagam innym wydostać się spod pręgierza przeszłości. Pęd ku wolności pomaga mi przełamać bariery i wymazać skostniałe poglądy. Dziś porzucam wszystkie przesądy, znoszę zakazy i nakazy, zaczynam ufać naturalnemu biegowi życia.

czwartek, 23 lipca 2015

Przebaczam wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że rezygnowałam z siebie i swojego bogactwa duchowego i materialnego.

Jestem w pełni bezpieczna, gdy ufam sobie i innym ludziom.

Uwalniam się od wszelkich urojeń na temat własnych ograniczeń, w ich miejsce dostrzegam swój boski potencjał, uczę się korzystać z niego.



Fala WĘŻA     2015.07.24

        KIN 112 - Żółty Galaktyczny Człowiek

Dziś moja mądrość życiowa i instynkt pomogą mi ominąć pułapki i uchronią przed dołkami emocjonalnymi. Ciągłe błądzenie, objazdy i kręte ścieżki wiele mnie w życiu nauczyły . Dziś przetrwam każdy kryzys, ponieważ prowadzi mnie siła nieznająca strachu. Dziś zaczynam myśleć o sobie i odzyskuję autentyczność. Dziś ja sam stwarzam sobie najlepsze warunki,a życie jest moim trenerem.




środa, 22 lipca 2015

Mam prawo być szczęśliwa bez względu na to, czego życzą mi inni.Wierzę w siebie i w realizację swoich marzeń.

Fala WĘŻA     2015.07.23

        KIN 111 - Niebieska Rezonansowa Małpa

Lekkość i pogoda ducha są drogowskazem na drodze do szczęścia. Dziś staję się klaunem, który rozweseli moje nadąsane Ego. Dziś przełamię smutek zatruwający mi życie. Dziś wniosę uśmiech do środowiska, w którym się obracam. Dziś rozweselę każdego, kogo spotkam na drodze i sam nie obrażę się za żarty.    

wtorek, 21 lipca 2015

Koncentruję swoją uwagę na boskiej doskonałości we mnie i w jej przejawach w moim życiu.Twórcza radość i entuzjastyczna postawa zawsze towarzyszy mi w drodze osiągania celów .Zachowuję trzeźwość i przytomność w relacji ze sobą i z innymi ludźmi.

Fala WĘŻA 2015.07.22
KIN 110 - Biały Rytmiczny Pies
Moja operatywność równoważy bieg życia. Dziś nie ugnę się pod ciężarem emocji. Miłość jest siłą, która równoważy każdą przeciążoną masę. Dziś zrewiduję podejście do ciała i seksu oraz przestanę odmawiać sobie tego, co przyjemne. Seks nie jest grzechem, lecz boskim darem - źródłem życiodajnej energii. Moje ciało mentalne, emocjonalne i fizyczne wskaże mi, co muszę zharmonizować w życiu.

Otwieram się na twórcze wyrażenie mojej indywidualności w życiu, w codziennym działaniu, w osiąganiu celów.Jestem wystarczająco chciana, kochana i potrzebna, i to, co robię jest potrzebne, cenne i wartościowe.

Fala WĘŻA     2015.07.21

        KIN 109 - Czerwony Wiodący Księżyc

KREW jest fizycznym nośnikiem siły życia. Żyje tylko to, co płynie. Dziś wprawiam w ruch wszystko, co się zastało i wiem, że rozruch może okazać się bolesny. Dziś odświeżam swoją pamięć, stawiam pytania, a odpowiedzi udziela mi życie. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

niedziela, 19 lipca 2015

Utrzymuję stałą wizję, że wszystko, co przychodzi do mnie w każdej sytuacji jest najwyższej jakości i tak się dzieje.Im więcej daję, tym więcej posiadam i im więcej daję, tym więcej otrzymuję.

Fala WĘŻA     2015.07.20

        KIN 108 - Żółta Samoistna Gwiazda

Każda wewnętrzna dysharmonia rujnuje moje zdrowie i powoduje choroby. Ja sam wywołuję wszystkie zaburzenia. Dziś niczego nie zrobię na siłę, lecz pozostanę taki, jaki jestem. Tylko tak wyjdą na jaw moje zalety oraz słabości i wady. Stan mojego ciała zdradza mój nastrój wewnętrzny. Im bardziej kocham swoje ciało, tym szybciej regenerują się moje siły. Dziś zadbam też o wygląd zewnętrzny.

sobota, 18 lipca 2015

Bogactwo i obfitość są moim naturalnym stanem.
Potrafię zachować dobry nastrój, a nawet czuć się komfortowo również wtedy, gdy inni są niezadowoleni z moich wyborów.

Fala WĘŻA     2015.07.19

        KIN 107 - Niebieska Elektryczna Ręka

Ruch jest podstawą zdrowego bytu. Kiedy działam, wiem, że żyję. Pęd ku wiedzy nie pozwala mi zatrzymać się w miejscu. Zanim zrobię następny krok, najpierw dokończę to, co wcześniej zacząłem. Dziś załatwię drobne sprawy, opatrzę lżejsze rany, aby nabrać wiary we wrodzoną zdolność uzdrawiania. Dziś liczą się czyny. Przestaję dreptać w miejscu. Zaczynam od uporządkowania świata wyobraźni.

piątek, 17 lipca 2015

Moje wszystkie marzenia są napełnione energią sukcesu.Wiem, że energia sukcesu ma większą moc sprawczą niż wszelkie moje obawy i lęki.

Pozwalam światu obficie wynagradzać mnie za możliwość korzystania z moich talentów.

Fala WĘŻA     2015.07.18

        KIN 106 - Biały Biegunowy Łącznik

Dziś poznaję sprzeczności i prawa dominujące w życiu. Dokonuję selekcji i eliminuję to, co zagraża zdrowiu. Chęć zachowania kontroli, przesądy i przestarzałe wartości wyprowadzają moje ciało ze stanu równowagi. Dziś zaprzestaję walki, pozbywam się pesymistycznych myśli i uczę się puszczać w niepamięć urazy. Choroby i bolesne procesy pokazują mi zaślepienie i błędy mojego Ego.

czwartek, 16 lipca 2015

Gdziekolwiek podążam spotykam nieskończone dobro, nieskończoną mądrość, nieskończoną harmonię, nieskończoną miłość.

Fala WĘŻA     2015.07.17

        KIN 105 - Czerwony Magnetyczny Wąż

Siła życia jest podstawą zdrowej egzystencji. Dziś dostosowuję działania do poziomu siły życiowej. Instynkt i mądrość pomogą mi odnaleźć się w świecie. Dziś zwracam uwagę na znaki, które da mi ciało. Symptomy chorobowe niosą cenne informacje na temat poziomu mojej świadomości. Dziś skontroluję swoje zachcianki oraz zastanowię się nad stosunkiem do płci przeciwnej i seksu.

Wierzę w siebie bo wiem, że z Bożą pomocą potrafię stworzyć wszystko, czego chcę.

Wybieram radosne, szczęśliwe, miłe, bogate i spełnione życie na trzeźwo i przytomnie.

środa, 15 lipca 2015

Zawsze potrafię zarobić satysfakcjonującą mnie sumę pieniędzy, niezależnie od obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej w kraju.

Jestem niewinna i bezpieczna ze swoimi poglądami i decyzjami, mam do tego boskie prawo.

                                                Fala CZŁOWIEKA     2015.07.16

                                                 KIN 104 - Żółte Kosmiczne Ziarno

Dziś przypatrzę się temu, co potrafię, co mnie interesuje i temu, co faktycznie w życiu robię . Zastanowię się, czynie marnuję swojego talentu, goniąc za czymś, do czego się nie nadaję. Dziś wyruszam na podbój moich skarbów wewnętrznych. Pełnię szczęścia osiągnę dopiero wtedy, kiedy stanę się człowiekiem świadomym swej wartości. Kiedy zacznę sam siebie cenić, doceni mnie również otoczenie. Dziś nie zadzieram nosa ani nie chowam głowy w piasek. Dziś znajdę mój złoty środek.

wtorek, 14 lipca 2015

Dostrzegam w sobie boską moc i boski potencjał twórczy, pozwalam sobie w pełni korzystać z tego.Rezygnuję z dostrajania się do cudzych presji, Bóg i tylko Bóg ma niepodzielną władzę nade mną.Jestem sobą, wyrażam swoją prawdziwą naturę bez względu na innych.


Fala CZŁOWIEKA     2015.07.15

        KIN 103 - Niebieska Krystaliczna Noc

Moje sny - płynące z płaszczyzny kosmicznej nocy - są kopalnią wiedzy o życiu. Dziś wnikam w głębsze warstwy świadomości i stamtąd czerpię informacje. Powiązanie z metafizyką utrzymuje się na płaszczyźnie świata snów. Noc jest drogowskazem do przezwyciężenia braków fizycznych, ubóstwa duchowego i wszystkich skrajności życiowych.

poniedziałek, 13 lipca 2015


Moja wewnętrzna boskość wypełnia mnie entuzjazmem i mocą do twórczego działania.Zawsze mam dostatecznie dużo entuzjazmu i konsekwencji by zrealizować ważne dla mnie cele.Miłość jest dobra, bezpieczna i przyjemna.


Fala CZŁOWIEKA     2015.07.14

        KIN 102 - Biały Spektralny Wiatr

Moje pola duchowe są niesamowicie zaśmiecone negatywnymi myślami. Dziś neutralizuję to, co stało się bezużyteczne lub szkodliwe. Dziś porządkuję pola chaotycznych myśli, jednoczę różne racje i scalam to, co rozproszone. Dziś wprowadzam nowego ducha do sfery zmysłów.

niedziela, 12 lipca 2015

Osiąganie sukcesów i przyjemności jest dla mnie w pełni bezpieczne i oświecające, więc jestem z tym niewinna i w porządku.

Mam prawo do łatwego, lekkiego i przyjemnego życia w godności, zdrowiu i w dostatku.

Fala CZŁOWIEKA     2015.07.13

        KIN 101 - Czerwony Planetarny Smok

Dziś widzę dzieło mojej własnej nieprzymuszonej woli i skutki mojej samowoli. Dziś nie ucieknę przed tym, co sam stworzyłem, lecz będę gotów przygarnąć do siebie to, do czego wcześniej nie chciałem się przyznać. Każdy czyn poprzedza stwórcza myśl. Dziś zrozumiałem, że moje myśli mogą budować lub niszczyć.

sobota, 11 lipca 2015

Bądź dla siebie życzliwy
Życzliwość to cecha wskazująca na fakt, że życzysz sobie dobrze, wręcz jak najlepiej.
Życząc sobie sukcesów najwyższej jakości możesz odnosić je z łatwością i bez wysiłku. Spróbujemy to przełożyć na język konkretów.
Wypełnij poniższy test skojarzeń pierwszymi myślami, które przyjdą ci do głowy:
1. Teraz najbardziej zależy mi na ...
2. Najbardziej obawiam się ...
3. Tak naprawdę nie mam ochoty na ...
4. Boję się, że mimo wszystko otrzymam to, bo ...
5. Moja samoocena w skali od 1 do 100 wynosi ...
6. Tak naprawdę moja samoocena równa się ...
7. Nie polubię siebie, dopóki ...
8. Nie stać mnie na posiadanie pieniędzy, bo ...
9. Nie mogę być zadowolony z siebie z następujących powodów...
10. Nie będę z siebie zadowolony, dopóki...
11. Muszę od siebie wymagać...
12. Nie zaznam satysfakcji, dopóki...
A teraz zastanów się, czy z takimi wyobrażeniami da się żyć?
Pewnie się da, tylko czy miło i przyjemnie? Czy szczęśliwie?
W dzieciństwie i w procesie edukacji przejąłeś większość negatywnych myśli na temat siebie i otaczającego cię świata np.:
- na wszystko muszę zasłużyć.
- miłość do siebie to egoizm.
- nie zasługuję, by być kochanym.
- tam, gdzie są pieniądze, tam nie ma szczęścia.
- nigdy nic mi nie wychodzi.
- rodzice nie będą ze mnie zadowoleni.
- nie mam się z czego cieszyć.
- na świecie jest tyle nędzy, głodu i cierpienia, więc muszę ograniczać swe potrzeby.
- trzeba się poświęcać w imię miłości bliźniego.
- świat jest pełen okrucieństwa i przemocy itp.
Takie i podobne myśli nie pomagają żyć. Wręcz przeciwnie - stają się powodem braku życzliwości dla siebie. A tego typu negatywnych wyobrażeń masz mnóstwo na każdy temat.
Krytykujesz siebie za to samo, za co rodzice cię krytykowali. Starasz się usprawiedliwiać, by nie czuć się bardziej winnym, albo czujesz się winnym, więc starasz się ukarać się za to, za co, twoim (a może ich?) zdaniem, jesteś odpowiedzialny. Na samą myśl o odpowiedzialności dostajesz gęsiej skórki, albo zawrotów głowy. A to dlatego, że w dzieciństwie w pełni zdałeś się na autorytet rodziców, jako wyroczni i najlepszych wzorców do naśladowania.
Wielu z nas jest wobec siebie okrutnych. Wielu wymaga od siebie zbyt dużo i w swym mniemaniu na zbyt mało zasługuje. Raz - dlatego, że uwierzyli, iż życie nie jest po to, by było przyjemne, a dwa - przyjemność kojarzy im się tylko z grzechem. Takie pomieszanie musi rodzić frustrację, stresy, a nawet prowadzić do poczucia bezsensu życia. A bez sensu żyć nie sposób.
Nasz system wartości zawdzięczamy głównie rodzicom i wychowawcom. Dlatego tak wielu ludzi potrzebuje pilnie psychoterapii lub korekty "na plus" swej samooceny. Rzecz w tym, że te osoby często uważają się za zbyt egoistyczne, więc swą samoocenę korygują "na minus". I ciągle są z siebie niezadowolone, że jeszcze nie osiągnęły ideału skromności!
W tego typu działaniach wychowawczych rzuca się w oczy brak życzliwości, który jest zastąpiony przez nadmiar obowiązków, powinności, ograniczeń i wymagań. A te jeszcze nikogo nie uczyniły szczęśliwym.
Z przerobionego testu skojarzeń mogą wynikać ważne dla ciebie afirmacje.
Będą one np. odpowiednio wyglądać tak:
1. Zasługuję na ..., Mam prawo do..., Doceniam ...
2. Jestem bezpieczny, nawet pomimo.... (w obecności) ...
3. Zawsze mam ochotę na ... (jeśli oczywiście to coś pozytywnego).
4. Bóg mnie ochrania przed ...
5. Podnoszę swą samoocenę.
6. Z każdym dniem moja samoocena staje się coraz wyższa.
7. Już teraz mam wszelkie powody, by lubić siebie.
8. Stać mnie na posiadanie dużych ilości pieniędzy, pomimo ...
9. Mam wszelkie powody do zadowolenia z siebie.
10. Potrafię być z siebie zadowolony zawsze i wszędzie.
11. Jeżeli czegoś chcę, to mogę i potrafię.
12. Mam wszelkie powody do satysfakcji.
Te afirmacje mogą ci się teraz wydawać pomysłami nawiedzonego szaleńca, ale są tylko zdaniami stwierdzającymi prawdę o tobie. Jeśli nie wierzysz, to znaczy, że nie znasz siebie prawdziwego. Ty prawdziwy jesteś kimś innym, niż wmówili ci to rodzice, wychowawcy i katecheci.
Jak łatwo zauważyć, sztuka tworzenia mądrych afirmacji na podstawie głupich poglądów jest dość prosta. Wymaga zaprzeczenia im w sposób prosty i adekwatny (czyli na temat, a nie obok niego).
Wróćmy teraz do źródeł naszych błędnych wyobrażeń o życiu, a więc i o uzasadnieniach braku życzliwości dla siebie.
Rodzice wydają się małemu dziecku nadludźmi, choć nimi nie są. Wystarczy, że są tacy duzi i tak głośno krzyczą. A jak przywalą, to wiadomo, że boli. I wiadomo, że słusznie. Rodzic to ktoś, komu nikt na pewno nie podskoczy! To Gość! Potem niedościgłym ideałem staje się pani lub pan w szkole. Z kolei dorosłym nadludźmi wydają się Einstein, Rocefeller, Bush, Sai Baba, czy Jezus. Stąd wywodzi się poczucie, że "mnie, zwykłemu śmiertelnikowi, nie uda się dojść do takich wyżyn". Nadludzi podziwia się i uwielbia. Ale takie podejście sprawia, że "im większy On, tym mniejszy Ja"!!!
A czyżbyś ty nie zasługiwał na podobny podziw i uwielbienie?
Wypisz teraz to wszystko, czego zazdrościsz innym.
1............................
2............................
3............................ itd.
Dodaj to, co podziwiasz u innych, szczególnie u twych autorytetów, czy mistrzów.
4............................
5............................
6............................ itd.
No i spróbuj sobie ułożyć afirmację:
Zasługuję na (1,2,3,4,5,6 itd.).
Odkrywam cechy (1,2,3,4,5,6 itd.) w sobie.
(1,2,3,4,5,6 itd.) jest (są) we mnie. To mój naturalny stan.
Teraz możesz dodać to, za co już można cię podziwiać. Im więcej tego, tym lepiej ci się już żyje i tym łatwiej będzie zaakceptować afirmacje, które napisałeś przed chwilą.
Bądź dla siebie życzliwy. To ci się opłaca. Naprawdę na to zasługujesz, nawet jeśli wydaje ci się, że jeszcze nie nadszedł czas. Myśl więc o sobie jak najbardziej pozytywnie.
Stać mnie na wszystko, co najlepsze (co służy najwyższemu dobru).
Mogę kochać i być kochanym już teraz.
Im chętniej i częściej jestem zadowolony, tym więcej mam właściwych powodów do zadowolenia. Im chętniej i częściej się uśmiecham, tym więcej mam powodów, aby się uśmiechać. Zadowolenie i uśmiech są za darmo.
WSZYSTKO, CO NAJLEPSZE W ŻYCIU, JEST ZA DARMO.
Miłość jest za darmo. Wszystko, co najlepsze w życiu, jest za darmo i w nadmiarze, więc daję innym miłość za darmo. Bóg jest niewyczerpalnym źródłem mojej mocy (mojego zdrowia, radości, bogactwa, szczęścia, pomysłów, inspiracji, mądrości). Bóg jest wszystkim, co najlepsze. Bóg daje mi wszystko za darmo. Bóg jest za darmo.
Bądź dla siebie życzliwy tak samo, jak życzliwym dla ciebie jest Bóg. A jeśli Bóg nie wydaje ci się takim, to znaczy, że musisz uzdrowić sobie wyobrażenia o Nim. Kiedyś zapewne nauczysz się patrzeć na siebie z innej perspektywy - oczami Boga. Przecież On cię stworzył na swoje podobieństwo, przecież jesteś jego ukochanym dzieckiem i dziedzicem całego Jego bogactwa. Co cię tak zaślepiło, że tego nie potrafisz dostrzec?
Bądź dla siebie życzliwy, a zaczniesz dostrzegać. Bądź z siebie zadowolonym, a zauważysz, że jest w tobie więcej boskich cech, niż masz ochotę przyznać to teraz. Bóg chce, żebyś był z siebie zadowolony. A to dlatego, że twoje niezadowolenie nie pozwala ci dostrzegać tego wszystkiego, czym On cię obdarzył i obdarza.
Życzliwość to również obdarowywanie. Zamiast czekać na prezenty, obdarowuj sam siebie.
Obdarowywać się można w różny sposób, ale zawsze niech będzie to przyjemne. Tylko wtedy ma to sens. Jeśli do tej pory myślałeś, że sprawianie sobie przyjemności jest stratą czasu, czy grzechem, to proponuję ci sprawdzić, jak zmieni się twoje życie na lepsze, gdy spróbujesz być dla siebie miłym i życzliwym.
Jako ćwiczenie w ramach obdarzania siebie, możesz napisać list do siebie, a właściwie do swej podświadomości. Zawrzyj w nim wszystkie najlepsze dla siebie życzenia i uzasadnienia spełnienia ich. Przekonaj się, że warto odnosić sukcesy i podnosić swą samoocenę. Przekonaj podświadomość, że jesteś bardzo cenny i wartościowy, nawet jeśli nie byli tego zdolni zauważyć twoi rodzice i wychowawcy. Najważniejsze, żebyś zaczął zauważać to sam. Czytaj ten list tak, jak czyta się dekrety afiramcyjne. Gdy popracujesz nad nim tak długo, że nie będziesz czuł oporów przed zawartymi w nim treściami, wyślij go do siebie np. z innego miasta, a po dostarczeniu ci go przez pocztę, znów kilka razy przeczytaj.
Np. w liście możesz zawrzeć afirmacje:
"Jestem kochaną wartościową osobą, dlatego zasługuję na szacunek i miłość wszystkich. Jestem kochaną, wartościową osobą, dlatego pozwalam sobie żyć bogato, dostatnio i w absolutnym luksusie. Jestem kochaną, wartościową osobą, dlatego w życiu układa mi się jak najlepiej. Jestem ukochaną przez Boga, wartościową osobą i dlatego moja samoocena z dnia na dzień podnosi się".
Wiele osób za fundament swej "wyższej" moralności uważa destruktywne mechanizmy i poglądy (nazywają się one mechanizmami destrukcji i autodestrukcji). Nie musisz ich naśladować. Nie musisz nawet dalej sam kierować się nimi. Wystarczy, że zaczniesz je zmieniać, a one popuszczą. Wystarczy, że otworzysz się na pomoc Boga lub wyższego ja, a dostaniesz pomoc tak potężną, o jakiej w życiu ci się nie śniło. Ale warunkiem jest życzliwość wobec siebie. Nie mów więc: "nie polubię się, dopóki...." , lecz: "Ponieważ kocham, lubię, szanuję siebie, to zasługuję na.... (to .... wychodzi mi z łatwością)". W ten sposób zaczniesz patrzeć na świat z innej perspektywy i co innego w nim dostrzegać.
Oczywiście, to TYLKO od ciebie zależy, czy będziesz spoglądać na świat jak bogacz, multimilioner, lub mistrz duchowy, czy jak więzień obozu koncentracyjnego, lub mieszkaniec getta. Już teraz możesz odpowiedzieć na pytanie: którzy z nich bardziej się lubią i kochają życie? Którzy z nich są dla siebie życzliwi?
Gdy zaczynasz świadomie doświadczać pełni życia, działanie przeciwko sobie jest nie tylko ciężarem, a bywa nawet zabójcze. Nie bez powodu obecnie odczuwasz ograniczenia i ich kolosalny wpływ na jakość twojego życia i twoich związków z innymi. To sygnał, że w twojej podświadomości coś nie gra. Zapewne za bardzo absorbuje cię uszczęśliwianie innych własnym kosztem. I zapewne za bardzo koncentrujesz się na własnym nieszczęściu! Nie czekaj, aż z tego powodu zaczniesz wpadać w ciężkie depresje, czy choroby, ale już teraz podnoś swoją samoocenę i przebacz sobie, i wszystkim, którzy ją ci zaniżali. Przebaczenie jest podstawą podnoszenia twojej samooceny, a razem z nią i jakości twojego życia. Przebaczenie rodzi życzliwość. I wynika z życzliwości. Przebaczenie sobie egoizmu pozwala odmawiać wówczas, gdy czuliśmy się wykorzystywani i manipulowani. W ten sposób uspakajamy się i odzyskujemy czas dla samych siebie.
Bądź dla siebie życzliwy, miły, przyjaznym wyrozumiały. Jeśli coś ci nie wychodzi, zawsze powiedz sobie, że "na dziś jest to najlepsze, co mogło ci wyjść, co mogło ci się przydarzyć, ale następnym razem na pewno będzie lepiej".
Bądź zadowolony z siebie i ze swego życia. Może ono na początek niewiele się zmieni, ale dostrzeżesz to dobro, którego w swym zaślepieniu nawet nie zauważałeś. Poczuj się wartościowym i cennym, a zauważysz, że nie potrzebujesz już dokonywać żadnych zabiegów w celu dowartościowywania się.
Pamiętaj też, że kiedyś odkryjesz, jak wiele wspaniałości uciekło ci sprzed nosa z powodu twej nieżyczliwości wobec siebie. Wtedy nie rzucaj się zachłannie na wszystko, by sobie odbić straty. Przypomnij sobie, że "nie od razu Kraków zbudowano" i z życzliwości oraz miłości do samego siebie opanuj jeszcze jedną wspaniałą cechę - cierpliwość. A reszta tego, co najlepsze, stanie się twoim udziałem, kiedy pokochasz siebie i z tego tylko powodu, że będziesz dla siebie życzliwy.
Leszek Żądło
"Bóg daje szczęście. ale trzeba je samemu odebrać".
Adolf Kolping
Bardzo często zadajemy sobie pytanie, kim tak naprawdę jesteśmy?
Po co przyszliśmy na ten świat i jakie jest w nim nasze posłanie?
Co powinniśmy czynić, by żyło nam się lepiej?Ja już wiem i znam odpowiedz na te pytania. Dążenie drogą przeznaczenia nie jest łatwe, jeżeli nie będziemy umieli podejmować własnych i słusznych dla nas decyzji nie patrząc na to, co mówią i myślą o tym inni.Zapewne podjęcie takowych decyzji wiąże się z brakiem zaufania do samego siebie i ulegamy wpływom otoczenia. Szukamy potwierdzenia i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, że jesteśmy manipulowani przez innych.Nasz pierwotny plan posłania usuwamy na drugi plan, a zajmujemy się czymś, co nie dotyczy nas i przy okazji zbieramy karmę. Nasze zaślepienie i narzucanie nam obowiązków przyczynia się do tego, że gubimy się i nie umiemy wybrnąć z tego, co nie nasze.Jak trudno nam pokochać siebie. Jak trudno uwierzyć w to, że mamy rozum i wartość, którą posiadamy i że jest tylko nasza. Jak ciężko iść przez życie z bagażem przeszłości, a jeszcze ciężej uwolnić się od niego. Stare nawyki i przyzwyczajenie nam na to nie pozwalają, a może nam tak łatwiej, może lubimy być ofiarami życia? Zapominamy o tym, w co wierzyć i kto nas prowadzi, byśmy nie zboczyli z obranej przez posłanie drogi. Zapominając o Bogu czujemy się sami i gubimy się przyciągając sobie podpowiedzi astralne. Jak trudno uwierzyć w moc płynącą do nas z przestrzeni Boskiej. Wątpimy w to, co mamy w zasięgu ręki, a jesteśmy zbyt leniwi, by to pochwycić i umocnić w sobie, jesteśmy energią, a wątpimy w nią. Energia to życie, za życia jak i po śmierci. To śmieszne, że zapominamy o miłości, o miłosierdziu i wybaczaniu, że wierzymy w Boga, a czynimy zło.
Modlitwa mocy i bogactwa
Boże, jestem już gotowa na to, aby stać się istotą samodzielną ekonomicznie.
Jestem gotowa na to, aby przyszły do mnie satysfakcjonujące mnie pieniążki za moją pracę, jak i z każdego innego źródła.
Jestem gotowa zarówno zarabiać pieniądze, jak i je przyjmować od innych, jeśli będą chcieli się ze mną podzielić.
Jestem gotowa na zrozumienie, czym jest w istocie bogactwo, jak się go doświadcza pozytywnie i jak się poprzez świadomość bogactwa doświadcza działania energii Boga.
Jestem gotowa na to, aby poczuć się pewną swojej własnej woli, siły i mocy duchowej.
Jestem gotowa na to, aby sobie samej zaufać i aby moje zaufanie manifestowało się w moim życiu w postaci pozytywnych efektów i bogactwa, jak i w każdy inny pozytywny dla mnie sposób.
Jestem gotowa na to, by uwolnić się od lęku przed działaniem i samodzielną pracą.
Jestem gotowa na to, by poddać się działaniu, jako jego część.
Jestem gotowa na to, by stać się świadomą częścią każdego działania, każdej decyzji jaką podejmuję, każdej odpowiedzi jaką otrzymuję.
Jestem gotowa na pomoc i współpracę z każdą istotą we wszechświecie. Jestem gotowa na to, by zmienić moje myślenie, moje wzorce emocjonalne. Jeśli w związku z tym ma dokonać się zmiana w moim życiu i otoczeniu, także jestem na to gotowa.
Niech zatem przyjdzie do mnie myśl, natchnienie od mojej duszy.
Niech pojawi się gotowość do pracy, do działań.
Niech przyjdzie do mnie bogactwo.
Niech przyjdzie poczucie pewności i mocy podczas działania.
Niech pojawią się osoby, z którymi nawiąże owocną współpracę.
Niech pojawią się okoliczności i możliwości, które dostrzegę i wykorzystam. Niech wszystko ułoży się w moim życiu tak, abym stała się istotą bogatą nie tylko fizycznie, ale i duchowo.
Jestem już na to gotowa.
Niech się dokona.

Uwalniam się od pretensji i żalów wobec ludzi, od których dotychczas czułam się zależna.

Dostrzegam sens w swoim obecnym życiu i w tym, co robię.

Zauważam, że potrafię zwracać się o pomoc w taki sposób, że inni chętnie mi jej udzielają.


Fala CZŁOWIEKA     2015.07.12

        KIN 100 - Żółte Solarne Słońce

Dziś inspiruje mnie ALPHA i OMEGA. Dziś mówię prawdę i nie obrażam się za słowa prawdy. Dziś łączę to, co nieświadomie rozdzieliłem, naprawiam krzywdy i pomyłki i wyciągam rękę na zgodę, ale nie dlatego, że muszę lub że tak wypada, lecz dlatego, że chcę i dojrzałem do pojednania.

piątek, 10 lipca 2015


2015 .07. 11

Jestem cenna, wartościowa i w porządku niezależnie od opinii i oceny innych ludzi.Mój umysł i serce kieruję ku wewnętrznej obecności Boga.
Potrafię wykorzystywać wszystkie nadarzające się okazje na dobry zarobek.