poniedziałek, 31 sierpnia 2015
Fala ZIARNA 2015.09.01
KIN 151 - Niebieska Galaktyczna Małpa
Dziś moją cielesność przenikają nowe treści metafizyczne. Wszystko, co się dzisiaj wydarzy, przyjmę z niebiańskim spokojem. Wiara czyni cuda. Miłość przenosi góry. Dziś, jak małe dziecko, chcę się śmiać i bawić. Chyba po to zjawiła się dziś w moim życiu ta energia?
KIN 151 - Niebieska Galaktyczna Małpa
Dziś moją cielesność przenikają nowe treści metafizyczne. Wszystko, co się dzisiaj wydarzy, przyjmę z niebiańskim spokojem. Wiara czyni cuda. Miłość przenosi góry. Dziś, jak małe dziecko, chcę się śmiać i bawić. Chyba po to zjawiła się dziś w moim życiu ta energia?
czwartek, 27 sierpnia 2015
Fala ZIARNA 2015.08.28
KIN 147 - Niebieska Samoistna Ręka
Wiedzę i doświadczenie pogłębiam wytrwałą pracą i aktywnym działaniem. Dziś akceptuję swoje człowieczeństwo ze wszystkimi moimi słabościami. Wiem, że w swym jądrze jestem doskonałą istotą. Troska o zdrowie, dobra kondycja fizyczno-umysłowa są najważniejszą częścią mojej ziemskiej podróży. Dziś jestem najlepszym lekarzem. To, co przyjdzie z zewnątrz, będzie mnie tylko wspierać.
KIN 147 - Niebieska Samoistna Ręka
Wiedzę i doświadczenie pogłębiam wytrwałą pracą i aktywnym działaniem. Dziś akceptuję swoje człowieczeństwo ze wszystkimi moimi słabościami. Wiem, że w swym jądrze jestem doskonałą istotą. Troska o zdrowie, dobra kondycja fizyczno-umysłowa są najważniejszą częścią mojej ziemskiej podróży. Dziś jestem najlepszym lekarzem. To, co przyjdzie z zewnątrz, będzie mnie tylko wspierać.
wtorek, 25 sierpnia 2015
Pewnego razu łódź przybiła do malej, meksykańskiej wioski. Amerykański turysta podziwiając ryby złowione przez meksykańskiego rybaka zapytał ile czasu zajęło mu ich złapanie.
- Niezbyt długo - odpowiedział Meksykanin.
- W takim razie dlaczego nie zostałeś na morzu dłużej żeby złapać więcej takich ryb? - zapytał Amerykanin.
Meksykanin wyjaśnił, że ta mała ilość spokojnie wystarczy na potrzeby jego i całej jego rodziny.
- A co robisz z resztą wolnego czasu? - zapytał Amerykanin.
- Długo śpię, potem złowię kilka ryb, bawię sie ze swoimi dziećmi, spędzam sjestę ze swoja żoną. Wieczorami wychodzę do wioski i spotykam się z moimi przyjaciółmi, wypijamy kilka drinków, gramy na gitarze, śpiewamy piosenki. Żyję pełnym życiem...
Amerykanin przerywa.
- Ukończyłem studia MBA na Harvardzie, myślę, że mogę ci pomóc. Powinieneś zacząć łowić ryby dłużej każdego dnia. Możesz zacząć sprzedawać ryby skoro będziesz łowić ich więcej. Mając dodatkowy przychód możesz kupić większą łódź. Za dodatkowe pieniądze, które przyniesie ci większa łódź możesz kupić druga łódź i trzecią, i tak dalej, aż będziesz miał całą flotę statków. Zamiast sprzedawać swoje ryby pośrednikom, będziesz mógł negocjować bezpośrednio z przetwórniami i może nawet otworzysz swoją własną fabrykę. Będziesz mógł wtedy opuścić tę małą wioskę i przeprowadzić się do Mexico City, Los Angeles albo nawet do Nowego Jorku! Stamtąd będziesz mógł kierować swoimi interesami.
- Ile czasu mi to zajmie? - zapytał Meksykanin.
- Dwadzieścia, może dwadzieścia pięć lat - odpowiedział Amerykanin.
- A co później?
- Później? Wtedy dopiero się zacznie - odpowiedział Amerykanin, uśmiechając się. - Kiedy twój biznes będzie naprawdę duży, możesz zacząć sprzedawać akcje i robić miliony!
- Miliony? Naprawdę?... A co potem?
- Potem będziesz mógł przejść na emeryturę, mieszkać w małej wiosce na wybrzeżu, długo spać, bawić się z dziećmi, łowić czasami ryby, spędzać sjestę ze swoją żoną i spędzać wieczory bawiąc się ze swoimi przyjaciółmi...
* Morał tej historii: Zastanów się dokąd chcesz dojść w swoim życiu, bo może już tam jesteś!
- Niezbyt długo - odpowiedział Meksykanin.
- W takim razie dlaczego nie zostałeś na morzu dłużej żeby złapać więcej takich ryb? - zapytał Amerykanin.
Meksykanin wyjaśnił, że ta mała ilość spokojnie wystarczy na potrzeby jego i całej jego rodziny.
- A co robisz z resztą wolnego czasu? - zapytał Amerykanin.
- Długo śpię, potem złowię kilka ryb, bawię sie ze swoimi dziećmi, spędzam sjestę ze swoja żoną. Wieczorami wychodzę do wioski i spotykam się z moimi przyjaciółmi, wypijamy kilka drinków, gramy na gitarze, śpiewamy piosenki. Żyję pełnym życiem...
Amerykanin przerywa.
- Ukończyłem studia MBA na Harvardzie, myślę, że mogę ci pomóc. Powinieneś zacząć łowić ryby dłużej każdego dnia. Możesz zacząć sprzedawać ryby skoro będziesz łowić ich więcej. Mając dodatkowy przychód możesz kupić większą łódź. Za dodatkowe pieniądze, które przyniesie ci większa łódź możesz kupić druga łódź i trzecią, i tak dalej, aż będziesz miał całą flotę statków. Zamiast sprzedawać swoje ryby pośrednikom, będziesz mógł negocjować bezpośrednio z przetwórniami i może nawet otworzysz swoją własną fabrykę. Będziesz mógł wtedy opuścić tę małą wioskę i przeprowadzić się do Mexico City, Los Angeles albo nawet do Nowego Jorku! Stamtąd będziesz mógł kierować swoimi interesami.
- Ile czasu mi to zajmie? - zapytał Meksykanin.
- Dwadzieścia, może dwadzieścia pięć lat - odpowiedział Amerykanin.
- A co później?
- Później? Wtedy dopiero się zacznie - odpowiedział Amerykanin, uśmiechając się. - Kiedy twój biznes będzie naprawdę duży, możesz zacząć sprzedawać akcje i robić miliony!
- Miliony? Naprawdę?... A co potem?
- Potem będziesz mógł przejść na emeryturę, mieszkać w małej wiosce na wybrzeżu, długo spać, bawić się z dziećmi, łowić czasami ryby, spędzać sjestę ze swoją żoną i spędzać wieczory bawiąc się ze swoimi przyjaciółmi...
* Morał tej historii: Zastanów się dokąd chcesz dojść w swoim życiu, bo może już tam jesteś!
Fala ZIARNA 2015.08.26
KIN 145 - Czerwony Biegunowy Wąż
Dziś wybieram drogę, która wzmocni moją siłę życiową. Dziś poznam własną wielkość i sprawdzę swoją wytrwałość. Zmysłowość, instynkt, akceptacja i wola życia pomogą mi uwolnić się od postaw obciążających moje sumienie oraz czynić tylko to, co szlachetne i właściwe. Dziś zadbam o kontakt z przyrodą. Natura zsyła mi spokój i uczucie odprężenia.
KIN 145 - Czerwony Biegunowy Wąż
Dziś wybieram drogę, która wzmocni moją siłę życiową. Dziś poznam własną wielkość i sprawdzę swoją wytrwałość. Zmysłowość, instynkt, akceptacja i wola życia pomogą mi uwolnić się od postaw obciążających moje sumienie oraz czynić tylko to, co szlachetne i właściwe. Dziś zadbam o kontakt z przyrodą. Natura zsyła mi spokój i uczucie odprężenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






