piątek, 14 sierpnia 2015

Jeśli jednym z twoich pragnień jest odnalezienie w sobie i dla siebie miłości, to od ciebie zależy, czy zabierzesz ją innym kłamiąc i zdradzając, czy też poczekasz i zapracujesz na otwarcie się przed tobą drzwi uczciwego kochania.

  Życie twe, choćbyś był najbiedniejszym, najnędzniejszym synem Ziemi, nie jest marnym snem, ale jest wzniosłym zjawiskiem. Jest ono twoją własnością, jest wszystkim co posiadasz i jest wszystkim z czym staniesz kiedyś przed obliczem wieczności. Pracuj zatem tak jak pracuje gwiazda - bez zbytniego pośpiechu ale i bez zbytniego odpoczynku.

" Nieszczęścia spadają tylko na tego, kto się ich boi, zaś tego, który wychodzi im na przeciw - omijają "

- Nikołaj Gogol.
" Kto nie wierzy w cuda, ten nie jest realistą "
- Dawid Ben Gurion
Miłość leczy ludzi - zarówno tych co dają, jak i tych, co przyjmują.
Menninger Karl


Uodpornienie

Ku zaskoczeniu wszystkich, Mistrz z dużą rezerwą odnosi  się do
sprawy religijnego wychowania młodzieży.
Poproszony o wyjaśnienie swego stanowiska, rzekł:
- Jeśli podacie im szczepionkę, kiedy są jeszcze młodzi, to
przeszkodzicie im w uchwyceniu tego, co istotne, kiedy będą już
dorośli.
Fala MAŁPY     2015.08.14

        KIN 133 - Czerwony Elektryczny Wędrowiec

Dziś wstępuję na wojenną ścieżkę, aby poznać pobudki, jakimi kieruje się moje Ego. Ten krok jest bardzo ważny, ale i niebezpieczny. Nie wszystko, co mi podpowiada Ego, jest złe i pozbawione sensu. Dziś dostrzegam perspektywy współpracy i przestaję dreptać w miejscu. Nie wolno mi tylko zapomnieć, że dziś stoję na polu karmicznym. Zachowam więc ostrożność i nie dam się ponieść emocjom.

czwartek, 13 sierpnia 2015

A kiedy Twoje serce zacznie śpiewać, będzie to oznaczało, że sięgasz w górę z koła przyczyny i skutku, aby włożyć Twoją dłoń w moją, dając narodziny Twojej „fali determinacji", pokazując swoją chęć, aby stała się moja wola. Będzie to także znaczyło, że modlisz się bez ustanku, chociaż przedtem mogłeś nie myśleć o miłości, modlitwie i wdzięczności, że są one modlitwą. Prawdziwa modlitwa stała się zagubioną sztuką we współczesnym wieku światowej „mądrości”. Jej siła została zdyskredytowana, jest ona uważana za sposób działania ludzi o niskiej mentalności, metodą używaną przez początkujących o słabym umyśle, przez ostatnich grzeszników. Te wierzenia odnośnie modlitwy przeważają w wielu umysłach pomimo faktu, że Jezus, ze swoim oświeconym zrozumieniem spędzał dni i noce na pełnej oddania modlitwie; również święci w całej historii podnosili swoją świadomość do świętego poziomu w pełnej oddania modlitwie.
Jeśli nigdy nie zobaczysz Drzwi do Wszystkiego, to stało się tak dlatego, że Ty też zagubiłeś sztukę modlitwy. Trzymałeś te drzwi w ciemnościach, bo gdybyś szukał ich poprzez światło modlitwy, one prawdopodobnie stanęłyby oświetlone przed Twoim wygłodniałym spojrzeniem. W przeciwieństwie do przyjętych wierzeń, modlitwa to nie są słowa, które pospiesznie powtarzasz pod wpływem stresu, kiedy Twój powierzchowny umysł nagle przypomina sobie o Mnie — modlitwa to intensywne, dominujące podejście, które Twój umysł i uczucia stosują wobec rzeczy, która jest dla Ciebie ważna. Jeśli szybko modlisz się do mnie o pomoc, być może bez żadnego innego powodu niż tylko z desperacji, a potem wracasz do poprzednich nastawień: do strachu i zwątpienia, wkładając swoją siłę w te nastawienia – co staje się Twoją modlitwą? Co wpada do wielkiego podświadomego rezerwuaru, szybka prośba o pomoc czy dominujące stałe nastawienia, do których przylegają Twoje uczucia? Jeśli włożysz niezbędny wysiłek, aby odnowić swoje stałe nastawienia przez zastąpienie ich radosną pieśnią życia, zagubiona sztuka modlitwy będzie przez Ciebie odzyskana, a miłość, modlitwa i wdzięczność staną się Twoim sposobem życia.

Fragm.z ksiązki "Drzwi do wszystkiego" Nelson
Niezależność

Wydawało się, że Mistrz, jest zupełnie niewrażliwy na wszystko, co
ludzie o nim myślą.
Kiedy uczniowie zapytali go, w jaki sposób osiągnął tak wysoki
stopień wewnętrznej wolności, roześmiał się w głos i powiedział:
- Aż do dwudziestego roku życia nie zwracałem uwagi na to, co
ludzie o mnie myślą.
Potem przejmowałem się ogromnie tym, co pomyślą o mnie sąsiedzi i
bliscy.
I nagle pewnego dnia, już po pięćdziesiątce, stwierdziłem, że oni
właściwie w ogóle o mnie nie myślą.